Ha! Tym razem bez zbędnego rozpisywania się, bo
koktail truskawkowy to żadna filozofia: truskawki, jogurt naturalny, trochę cukru i listek mięty. Ale za co toast! A za drugie życie plastikowych butelek, które w połączeniu z drewnianymi palikami wokół krzewów, dzięki staraniom Taty odpierają desanty saren w ogrodzie! no i wreszcie się mogłam rozsmakować w truskawkach :))
 |
| Uwielbiam... |
No dobra, sarnom się i tak trochę dostaje... Czekają, kiedy wyjeżdżamy, tylko głowy z sąsiadowego zboża wystają... ale przynajmniej dzielić się z nami zaczęły naszymi własnymi owocami :)