Fakt, wciąż mam za mało czasu, by działka wyglądała lepiej, ale wygląda przyzwoicie, więc nie jest źle. Tym bardziej, że nawet niedoplewione warzywka radzą sobie całkiem dobrze. Fakt, wciąż mam za mało czasu na kulinarne szaleństwa, ale z drugiej strony - w prostocie siła, więc się tego trzymam. Tym bardziej, że wystarczy z tej działki przynieść bukiet kopru, zielonej cebuli, mięty, kolendry czy pietruszki, i smak lata gotowy - wyraźny i zielony :) No bo czy możecie sobie wyobrazić letnią kuchnię bez zieleniny? Pytanie chyba retoryczne :)
Wniosek z połączenia dwóch powyżej zanotowanych faktów - zielona surówka z młodej kapusty:
Potrzebujemy:
- młodą kapustę
- 2 ogórki (do dużej kapusty 3)
- duuużo zielonej cebuli i kopru
- sól i pieprz
- jogurt, majonez lub co kto lubi do połączenia.
Kapustę szatkujemy albo ścieramy na grubej tarce, solimy (1-2 łyżeczki) i zostawiamy na chwilę, po czym odciskamy, dodajemy starte ogórki i zieleninę. Łączymy czym lubimy i doprawiamy pieprzem. Szybko, smacznie i zielono. Fakt :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 lipca 2013
niedziela, 11 marca 2012
Pochwała brokuła - akt 2
Zachęceni wczorajszym słońcem i pierwszym obiadem na werandzie (w ciepłych polarkach, z kubkami gorącego kapuśniaku w dłoniach, ale się liczy;) zaprosiliśmy na dziś gości na małą ustawkę z Wiosną, przemknął nam nawet nieśmiały pomysł na pierwsze w sezonie ognisko... Wiosna jednak wystawiła nas do wiatru (i to konkretnego) a poza tym sypnęła deszczem, śniegiem i gradem... W marcu jak w garncu... W spotkaniu to jednak nie przeszkodziło, a wiosenne zielenie zamiast za oknem pojawiły się na półmisku. Oczywiście za sprawą brokułów. A że zaguzdrałam się z obiadem i pieczeniem niezawodnych jabłkowych ciasteczek (o których pisałam tutaj), w zastępstwie sałatki uciekłam się do równie pysznego i niemniej efektownego sposobu na brokuły:
![]() |
| Zdrowo i kolorowo :) |
Wystarczy całe różyczki brokułów poukładać na półmisku na przemian z jajkami pokrojonymi w ćwiartki i pomidorami w ósemki, i polać kleksami majonezu z dodatkiem jogurtu naturalnego. Do tego pieprz ziołowy dla smaku, a dla ozdoby kukurydza i zielona natka. Proste i skuteczne :) Smakowało dużym, mniejszym i całkiem maleńkim też :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

